Boże i nasze podejście do nieprzyjaciół

(Słowo wstępne z numeru grudzień 2018)

      Jako tekst biblijny, rysujący duchową sylwetkę chrześcijanina, nasuwa się fragment z Ewangelii Jana: „Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie. Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali.” (J 13,34). Obok tego tekstu można zacytować wiele innych, które w centrum duchowości chrześcijańskiej stawiają miłość bliźniego. Zatem prawdziwe życie chrześcijańskie jest tam, gdzie manifestuje się miłość bliźniego. Chrześcijańskiej miłości nie można utożsamiać tylko ze znaną nam z doświadczenia miłością rodzicielską, małżeńską, narzeczeńską czy miłością w przyjaźni. To za mało. Jakość miłości chrześcijańskiej mierzy się bowiem miarą miłości Chrystusa do nas: Jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się wzajemnie miłowali. Jak nas umiłował Chrystus? Spontanicznie nasuwa się odpowiedź, że aż do śmierci. I to jest prawda, ale jeszcze nie wystarczająco pogłębiona. Bo nie można zapomnieć, że Jezus oddał za nas życie wtedy, kiedy jeszcze byliśmy odwróceni plecami do Niego. W liście Pawła do Rzymian czytamy: „Chrystus umarł za nas, jako za grzeszników, gdyśmy jeszcze byli bezsilni. A nawet za człowieka sprawiedliwego podejmuje się ktoś umrzeć tylko z największą trudnością. (...) Bóg zaś okazuje nam swoją miłość właśnie przez to, że Chrystus umarł za nas, gdyśmy byli jeszcze grzesznikami” (Rz 5,6-8). Miłosierdzie posiada każdy nowonarodzony
człowiek z racji tego, że mieszka w nim miłosierny Bóg. Ludzie niemiłosierni nie są przez Boga błogosławieni i nie są uczestnikami Jego łaski. Apostoł Jakub ostrzega: „Sąd bowiem bez miłosierdzia będzie nad tym, który postępuje bez miłosierdzia” (Jk 2:13). Naszą więź z Bogiem mierzy się relacjami z braćmi. Jeśli nienawidzimy brata, znaczy to, że nie mamy życia wiecznego. Jan napisał: „Każdy, kto nienawidzi swojego brata, jest zabójcą, a wiecie, że żaden zabójca nie ma w sobie życia wiecznego” (1 J 3,15). Dalej: „Jeżeli ktoś mówi, że miłuje Boga, a swojego brata nienawidzi, jest kłamcą. Ten przecież, kto nie miłuje swojego brata, którego widzi, nie może miłować Boga, którego nie widzi” (1 J 4:20). Na koniec przytoczę Boże przykazanie, które nauczyciele Prawa i faryzeusze zmienili, dostosowując do swych nienawistnych serc. „Wiecie, że powiedziano: Będziesz miłował swego bliźniego, a swego wroga będziesz nienawidził. A Ja wam mówię: Miłujcie waszych wrogów i módlcie się za tych, którzy was prześladują, abyście byli synami waszego Ojca, który jest w niebie. On bowiem każe swemu słońcu wschodzić nad złymi i nad dobrymi i deszcz daje sprawiedliwym i niesprawiedliwym. Jeśli kochalibyście tylko tych, którzy was kochają, jaką nagrodę mieć będziecie? Przecież celnicy czynią podobnie. Jeśli jesteście życzliwi tylko dla swoich braci, co szczególnego czynicie? Nawet poganie tak postępują. Bądźcie więc doskonali, jak doskonały jest wasz Ojciec w niebie” (Mt 5:43-48).

Piotr Borkowski

Pobierz pełny numer biuletynu w formacie PDF.

Udostępnij artykuł na FB

2018 rok

2017 rok

2016 rok

♦♦♦

Pełne roczniki (styczeń-grudzień)