„Modlitwa dzieci Bożych”
(słowo wstępne z numeru luty 2012)
Czym jest modlitwa? Można ją przyrównać do oddechu. Każde żywe stworzenie potrzebuje nowego tlenu, dlatego oddycha, by go zaczerpnąć najlepiej z powietrza o najczystszej zawartości tlenu a taki jest szczególnie obfity po dobrej burzy z piorunami. Po wyładowaniach atmosferycznych w powietrzu rodzi się ozon – szczególny rodzaj tlenu, który najlepiej dowartościowuje nasz organizm w tlen. To tlen odświeża nasz organizm i dostarcza siły do naszych komórek, które obumierają bez niego. Podobnie jest z modlitwą. Skupienie przed obliczem Boga powoduje, że zaczynamy oddychać atmosferą z nieba. Nowy powiew szczególnej Bożej łaski budzi naszego ducha, nasze sumienie i Boża moc wypełnia nasze serca. Ożywieni mocą Bożą nabieramy nowej energii. Tak jak po burzy Pan daje ozon na naszą ziemię, tak często też i po burzy duchowej Boża obecność jest bardziej intensywna i Duch Święty jest w stanie dać nam w czasie naszego skupienia to, co potrzebne, by z nową siłą nieść dalej zadania, do których powołuje Pan każdego człowieka. Apostoł Paweł w Ef 6,18 pisze nam „W każdej modlitwie i prośbie zanoście o każdym czasie modły w Duchu i tak czuwajcie z całą wytrwałością i błaqaniem za wszystkich świętych.” Gdy porównamy modlitwę do oddechu, to wiedzieć będziemy, jak często mamy zanosić modlitwy w Duchu. Pan Jezus uczniom swoim przykazał: „Czuwajcie i módlcie się, abyście nie popadli w pokuszenie; duch wprawdzie jest ochotny, ale ciało mdłe.” Mt 26,41. Paweł Apostoł w 1 Tes 5,17 zaleca: „Bez przestanku się módlcie.” Skąd wziął apostoł Paweł tę myśl? Myślę, że od samego Pana. W Łk 18,1 czytamy: „Powiedział im tez podobieństwo o tym, że powinni zawsze się modlić i nie ustawać.” Czy chodzę czy siedzę, pracuję czy odpoczywam, potrzebuję atmosfery Bożej w moim sercu. To Duch Boży jest moją świeżością i moim odnowicielem, tak jak tlen dla życia w ciele. Tak jak ciało obumiera bez nowego powietrza, tak duchowy człowiek słabnie i obumiera duchowo bez modlitwy. Modlę się, by Boża atmosfera wypełniała każdego czytającego ten artykuł.
Pastor Jan Tomczyk
Pobierz pełny numer z lutego 2012 r.